Niania

2009-07-27 13:45

W zeszłe wakacje umarł mój wujek. W noc po jego śmierci na strychu znalazłam stary, pusty album na zdjęcia i list mojego wujka, w którym pisał do pewnej kobiety, której imienia nie napisał w liście. Były tylko inicjały – H.Z. W liście tym pisał, że bardzo ją kocha i przeprasza za coś. Cała rodzina wiedziała, że wujek nie miał żadnej żony, co mnie bardzo zainteresowało. Następnego dnia w Internecie znalazłam e-mail jasnowidza Jana Kraski. Napisałam mu o całej sprawie, prosząc, by pomógł mi odnaleźć tę kobietę, gdyż chciałam zawiadomić ją o śmierci wujka. Jasnowidz powiedział mi, jak ta kobieta się nazywa i gdzie mieszka. Pojechałam do niej, a gdy tylko ją zobaczyłam, wydała mi się znajoma. O dziwo, wiedziała, kim jestem i wiedziała, że przyszłam w sprawie jej wujka. Kiedy oznajmiłam jej, że wujek nie żyje, rozpłakała się i powiedziała, że mu wybacza. W domu dowiedziałam się, iż ta kobieta była moją niańką, gdy byłam jeszcze dzieckiem.


wózki widłowe